sobota, 14 grudnia 2013

Restart.

Za wcześnie, by komentować. Przestało mi się podobać, że budzę się ospała i zmęczona. Nie mówiąc o wzdęciach i ogólnym wkurzeniu. Przeprosiłam się z dietą zalecaną mi przez dietetyczkę. Człowiek odbija się od dna i znowu na dno i znowu od dna. Ja się bujam od parunastu lat. Ciąglę sobie obiecuję, że tym  razem się uda i że dam radę. Nie wiem czemu jestem taką pindą i daję ciała. 

Od dziś będę wklejać wszystko co zeżarłam i co ćwiczyłam.


A ćwiczyłam dziś T25 "Cardio" - dało mi po garach.