Odchudzanie? Czemu nie? :D Znowu? Pewnie! Dwa razy nie trzeba mnie namawiać na taki świetny pomysł. Ach głupia ja. Kiedy się człowiek nauczy, że nie wszystko się kręci wokół własnego tłuszczu i żarcia.
Gdyby ktoś pytał - ponownie "zmieniam nawyki żywieniowe".
Juhuuu!
biegam i jem
Miejsce spotkań serca z rozumem w cieniu/swietle biegającego pimpiora.
wtorek, 26 sierpnia 2014
piątek, 21 lutego 2014
Plateau, a ósmy tydzień leci.
To, co mnie dopadło. Stagnacja. Zastój mimo wytężonych wysiłków. Zdołowałam się pewnego czasu, ale potem doczytałam, poczytałam na temat zastojów w odchudzaniu i motywacja wróciła. To nic, że czwarty tydzień nie rusza się nic. Tkwię nieustannie w jednej wadze. Co do grama. Wymiary również nie są łaskawe. Nie ma tego złego... Przynajmniej organizm walczy i nie mogę teraz ani trochę odpuścić. Nic z tego. Jeszcze mocniej się zawzięłam. Włączyłam poranne joggingo-marsze do menu aktywności. Staram się w miarę możliwości dużo chodzić. Dużo pić wody z cytryną. Podniosłam ilość białka. Ustawiłam poziom kcal na 1600kcal. Oczywiście orientacyjnie, a nie co do grama. Nie dajmy się zwariować. Dbam tylko o białko i o nieprzesadzenie z tłuszczami. Nie mogę sobie odmówić smażonej na maśle jajówy z pomidorami. Co ja poradzę, że mi tak smakuje po porannym treningu :)
Działam dalej!
Do lipca będę lepsza. Życzę sobie zmiany nawyków żywieniowych na stałe ;)
niedziela, 9 lutego 2014
Półmetek Body Revolution
Minęło 6 tygodni. Można powiedzieć, że zleciało jak z bicza czasł! Ale wcale nie było kolorowo. Na początku jak pisałam, to się ze mnie lało, nie dawałam rady przy najprostszych ćwiczeniach. A teraz? Pompki nawet klasyczne zrobię z pivotem. Nie lubiłam dwóch ostatnich tygodni, nie podobały mi się przypisane tym tygodniom workouty. Ale przeżyłam. Zrobiłam ich 8 i żyję. Teraz czas na kolejne. W tym tygodniu nawet biegałam. Przynajmniej się starałam biegać. Po szklance z lodem trochę średnio z kolanami i stopami. Teraz jest ładniej na chodnikach, więc wprowadzę 3 biegi tygodniowo - rano. Po lekkiej przekąsce. Max 40 minutowe.
Najważniejsze!
Schudłam 5 ka gie!
Subskrybuj:
Posty (Atom)