Dawno, to mnie tu nie było. A nawet bardzo dawno. Całe 1.5 miesiąca. Powodów wiele, argumenty są dwa:
- Praca - zabiera mi ostatnio lwią część czasu. Ostatnia prosta jest najbardziej krzywa w pewnych projektach.
- Lenistwo - to zaważyło. Po kilkunastu godzinach pracy nie chciało mi się biegać, ćwiczyć, trzymać diety. Marne to wymówki.
Dlatego podziwiam kobiety, które dodatkowo mają dzieci, psa, kota, pracę i ogarniają jeszcze dom plus ćwiczenia. W chwili obecnej bym nie dała rady.
Ocknęłam się w momencie, kiedy stare ciuchy przestały pasować i nowe musiałam kupić lekko większe. Alarm! Moje biegowe ciuchy są na mnie za małe! Paradoks. Chcę biegać, a nie mogę. Dlatego wzięłam się za nieśmiertelniki z beachbody.com. Na celowniku mam "Focus T25" Shauna T. Długo się przymierzałam do kolejnego programu, ale póki co wydaje się być super. Dziś zrobiłam jeden workout ogólny i spodobał mi się na tyle, że od poniedziałku sobie zacznę. Muszę przez 1.5 miesiąca zrzucić chociaż z 5 kg. Potem może zacznę biegać.
Ile razy się już podnosiłam. Podniosę się raz jeszcze :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz