sobota, 31 sierpnia 2013

Wrażenia po treningu "siłowym".

Czemu tak napisałam słowo 'siłowym'? Ponieważ to dopiero zarys odnawiania przysięgi małżeńskiej z moimi hantlami. Kupiłam je ponad 2 lata temu. Był okres, że sumiennie ćwiczyłam. Potem ten proceder został przeze mnie zarzucony na cześć biegania 5 a nie 4 razy w tygodniu i zwyczajnie mi się nie chciało wykonywać tylu treningów. Odkąd zmieniłam sposób odżywiania się i mam więcej energii, to mogłabym ćwiczyć różne rzeczy, ale czasu również mi brakuje. Muszę się skupić więc na 4 biegach tygodniowo, 3 treningach obwodowych z obciążenie i na rowerze. W tym momencie nawet się cieszę, że nie umiem pływać, bo pewnie bym jeszcze na basen chciała chodzić. 

Mój wczorajszy trening wyglądał tak (rozpiska została zaczerpnięta ze strony ladies sfd)
Wykonałam dwa pełne obwody


Pojawiły się różne wyniki, ponieważ to był pierwszy trening i musiałam wypróbować obciążenia. Niekiedy okazywały się za małe i mogłam więcej nałożyć obciążników na gryfy . Zobaczymy jak będzie szło na II treningu "B". Trochę mi te ćwiczenia nie pasują w takim zestawie, ale to kombinować będę za parę tygodni jak się wzmocnię. Ogólnie jestem zadowolona, z moją techniką nie jest źle, dawno się nauczyłam jak wykonywać ćwiczenia. Będzie dobrze, jeśli wytrwam w postanowieniu. 

10 komentarzy:

  1. hej, no to widzę, że ciężarówa z Ciebie znowu się zrobiła ;) tak czytam, co planujesz i ... ambitne ta rozpiska jak dla mnie, nie powiem, bo po urlopie mam niechcieja totalnego, co mnie demotywuje do powrotu do dźwigania cięzarów bo wiem, ze będzie bolało, oj będzie ... kurczę, szkoda moze jednak trochę, że nie mamy tych kont na trenerze, bo to jednak motywowało, a ze mną jest problem taki, ze ja potrafię miesiącami trzymac dietę, ćwiczyc cięzko i wytrwale ale jak sobie popuszczę to .... brak samokontroli wszystkie plany i sylwetkowe cele mi rozpierdo ... no. to sie nagadałam, ale jak widzę, ze Ty ćwiczysz to i moze ja zaniedługo rusze dooopsko do siłowego, bo z rowerowaniem i bieganiem nie mam problemów. na koniec nie pozostaje mi zyczyc Ci niczego innego jak KONSEKWENCJI i WYTRWAŁOŚCI. moze wtedy na Twojej twarzy wyraz dumy z siebie zagosci :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz miałam niechcieja do biegania. Uraz w stopie długo trzymał, teraz sobie tę samą stopę uszkodziłam na squashu i tak w kółko. Inne ćwiczenia zaczęłam wykonywac zastępczo do biegania i tak zostało.

      Usuń
  2. hej, hej, jeszcze zapomniałam jednego: mam pytanie: czy Ty te 20 pompek to robisz męskich i za jednym razem???? seriooooooooooooo???? bo ja tyle własnie pompek meskich robiłam jak sumiennie ćwiczyłam max za jednym podejsciem, ale teraz po urlopie to max 15 ledwo daję radę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Robię 15, czekam trochę i dalej ile wlezie. Pompki nigdy nie były moją mocną stroną i chyba nie będą ;)

      Usuń
  3. na zakwasy proponuję Ci zrobić sobie 20 min kąpiel w soli EPSOM, to jest sól magnezowa i wchłania sie podczas kapieli Mg do ciała zmniejszając trochę ból. ja sobie zakupiłam 2 kg tej soli na wszelki wypadek jak wróce do siłowych, bo wiem, że tez nie będzie wesoło ;) he, he, ale w sumie ten ból jest do zniesienia, gorszy jest BÓL PORAŻKI i swiadomości, ze znowu się skaszaniło :( poza tym ponoć imbir łagodzi stany zapalne i ból również, nie wiem czy robisz sobie zielone szejki z bananów i zieleniny, ale ja zawsze tam dodaje kawałek świezego imbiru, ewentualnie kroje go w kawałki zalewam wrzątkiem, on naciąga, potem studze, dodaję sok z cytryny i ocet jabłkowy [2 łyzki] i żłopie podczas treningów. ponoc to tez łagodzi ból. zresztą chyba wiesz i doczytałas, ze dieta wegańska zmniejsza też czas regeneracji po treningu i szybciej ciało dochodzi do formy. ja na razie jeszcze nie weagnizuję, ale znowu planuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie znowuż czytam książkę Scotta Jurka i kurczę tyle zalet jedzenia roślinek w niej wyczytałam, że kusi taka forma jedzenia. Z drugiej strony nie chcę rezygnować z ryb i zdrowego mięsa. Żyjąc w zgodzie z naturą nie da się wyeliminować mięcha, niestety. Człowiek jest wszystkożerny, więc dodałam teraz do diety jeszcze więcej produktów eko i tyle energii, co teraz, to ja daaaaawno nie miałam :) poza tym zrzuciłam prawie 10 kg i czuję się o niebo lepiej niż kiedyś :) Cera wyładniała, włody lśniące. Nie jestem ospała i kluchowata. Same plusy.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja wege jestem okresowo. nie powiem, nawet nie odczuwam wtedy, zeby mi czegos brakowało, ale sa takie dania i potrawy, gdzie ser albo mięcho byc musi. poza tym smakuje mi łosoś na parze. bardzo. choć mogłabym bez niego żyć, to jednak nie chcę na siłę narzucac sobie weganizmu. wolę kiedy to jest mój wybór. teraz wybieram niestety pieczenie ciast, bo mam fazę wielką.

    10 kg poszło. wooooow. to jest prawdziwy wyczyn, wiem coś o tym, bo tyle własnie wynosiło zawsze moje jojo. teraz po pół roku jest 5 kg na plusie i nie dopuszczam do tego, zeby był choc gram więcej!!! ni hu, hu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja sobie zamówię książkę Richa Rolla "Ukryta siła" jestem pod wrażeniem jego dokonań, tym bardziej, że gościu miał 20 kg nadwagi i był antysportowym typem, az tu dnia pewnego coś "se" postanowił i .... sama poczytaj co ten wariat zrobił, bo ja jak czytałam fragment jego ksiązki w necie to byłam pod wrażeniem ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęśliwie mam tę książkę, ale jeszcze nie przeczytałam. Czeka w kolejce wraz z "Bez ograniczeń" Chrissie Wellington :)

      Usuń
  7. jak mi sie kiedyś uda utrzymać efekty to też napiszę ksiazkę ;)

    OdpowiedzUsuń