piątek, 7 czerwca 2013

rozkręcam się.

10 dni diety zleciało jak z bicza czasł!!! Muszę także pochwalić się aktywnością fizyczną. W 4 dni ćwiczyłam. Oczywiście na początku wolałam nie, zanim się bebech przyzwyczaił do mniejszej podaży kalorycznej. Ogólnie jestem zadowolona z siebie, bardziej radosna, więcej mi się chce rzeczy robić w ciągu dnia. i przede wszystkim chce mi się ćwiczyć :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz