Dziś wyjeżdżam, ale nie przeszkodziło mi to w wykonaniu z rana treningu numer 4. Ćwiczyło się bardzo przyjemnie. Wykorzystałam też moją nową piłkę. Jeszcze nie umiem się na niej utrzymać. Nic dziwnego, że czasem jest nazywana stability ball, bo u mnie tej stability to próżno szukać :D
![]() |
| Dwa obwody |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz