sobota, 14 września 2013

Treningi siłowe nr 5, 6 i 7.

W telegraficznym skrócie: siłowo ćwiczyłam sumiennie. Dziś rozpoczęłam trening robiąc już 3 obwody. Czułam zmęczenie większe niż przy dwóch. A myślałam, że to będzie pikuś. No nie był pikuś.
Dwa obwody

Dwa obwody

3 komentarze:

  1. no to jedziesz widzę ... zazdraszczam, bo ja wpadłam w fazę "niechcieja" i nawet jesli umysł mówi "do it!!!" to ciało odmawia posłuszenstwa i plaszczy sie w fotelu. a moze to jest na odrót, może to umysł jest rozleniwiony a ciało by bardzo chciało!!! ??? cóż, patrzę sie na te swoje sztangi i ... az mi cięzko na duszy, że leżą i sie kurzą, dżizus, jak ja wróce do siłówki to skonam chyba z bólu ... a Ty miewasz jeszcze zakwasy czy juz ten temat opanowany???

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzadko miewam zakwasy :) chociaż czasem się zdarzają. Jak zaniedbam porządny stretching, to mam. Jak się przyłoże do rozciągania, to wcale nie mam. Co innego zmęczenie mięśni. To na porządku dziennym. Szczególnie nogi.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miewasz zakwasów??? to zazdraszczam! ja w sumie tez nie miałam jak byłam w rytmie i ćwiczyłam non stop, za to po dłuzszej przerwie jak wracam do dźwigania cięzarów to na następne dni mam poharatane wszystkie członki, które naparzają, że ho ho ...

    OdpowiedzUsuń