Wczoraj aż mnie telepało na coś słodkiego, słonego i jeszcze ciul wie co. Poszłam do sklepu o 21.00!!! I kupiłam lody magnum migdałowe (na patyku, żeby nie było). Potem smakowało mi masło z chlebem i solą. Celowo napisałam masło pierwsze, bo go tyyyyle było. Cycki mnie tak bolały, że nie mogłam się położyć, oglądałam Przyjaciół do 2.00 w nocy, płakałam i się śmiałam, a na koniec całkiem się rozbeczałam. Pomyślałam, że jestem beznadziejna i poszłam w końcu spać.
Okres mnie dopadł. Stąd te huśtawki. Teraz będzie tylko lepiej, nie mam już żadnych zachcianek i poćwiczyłam z rana: Cardio i potem machnęłam jeszcze inny workout na absy.
Pewnie dziś się będę źle czuć, ale chociaż na parę chwil dopadły mnie endorfiny i pobudziłam się do życia.
I tak czwarty dzień z ćwiczeniami. Czasem poboli mnie kolano, ale jak pomyślę, że z każdym dniem będę lżejsza, to robię lżejsze wersje ćwiczeń i dalej jadę z koksem :)
hej, ale miałas parcie ;) ja jestem po nockach w pracy i mam rozregulowany rytm funkcjonowania, więc wczoraj wstałam o 13.00 i całą noc nie spałam. o 22 jadłam obiad: micha sałaty z warzywami ale miałam smaka na chiopsy tortille bio i powiedziałam sobie, że tylko pół paczki ... ale tak mi zasmakowała, że zeżarłam całą, a potem jeszcze zastanawiałam się co by tu jeszcze wszamać i wzrok zatrzymał się na waflach ryzowych, miały byc tylko 4 sztuki, ale pożarłam .... ;) he, he, he, znasz pewnie zakończenie. o 1 w nocy robiłam tez pasztet z pieczarek, selera i ciecierzycy, ale juz nie miałam parcia, żeby go wchłonąć. od piątku nie ćwiczyłam NIC i trochę źle mi z tym ... ale od jutra ... :)
OdpowiedzUsuńPoproszę na przepis na ten pasztet. Z ciecierzycy jeszcze nie jadłam :) kocham ziarenka !!!! Wszelkie.
OdpowiedzUsuńhttp://www.beawkuchni.com/
OdpowiedzUsuńnie miałam czerwonej to zrobiłam z zielonej i tez wyszedł dobry ... ale jestem pewna, że mojemu macho to by nie smakował, do takich wegańskich wypieków to trzeba mieć otwarty umysł i chęć próbowania.
OdpowiedzUsuń