Obciążenia już skorygowałam. Po prostu dodałam więcej kilogramów i poszło nieźle. Zrobiłam dłuższą i porządną rozgrzewkę. Wczoraj nie robiłam żadnych ćwiczeń. Dostałam babskich dni i poza tym psycha mi siadła po solidnej porcji niemiłych wiadomości. Pogoda też nie sprzyjała. Czasem są takie dni, kiedy wędrówka do łazienki sprawia trudność. Postanowiłam wykonać 9 treningów i dołożyć jeden obwód, a za kolejne 9 następny, żeby było razem 4 pełne obwody. Po takim czasie zmienię ćwiczenia, utrudnię albo coś innego wymyślę.
Zamówiłam również piłkę do pilatesu i do innych ćwiczeń. Nie mam ławki, więc wykombinowałam opcję z piłką. Kolor również do mnie przemówił :D
| Piłka "Movit" 65 cm zakupiona na allegro |

mi psyche juz siada, bo nie mogę się zebrać do powrotu do siłowcyh ... a jak juz jestem w rytmie to czuję MOC! i nie chodzi tylko o siłę fizyczną, treningi czasem zastępwoały mi kozetkę u psyhologa ;)
OdpowiedzUsuńpsyho... la,la,la,la ;) psychologa ;)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńa kolor Twojej piłki też do mnie przemówił ;) ja mam niebieską i teraz kupiłam szarą-owalną. jakbym mogła to kupiłabym rózowe obciążenie do moich sztang [sic!!!] he, he ... za to mam rózowo-czarną trampolinę.
OdpowiedzUsuń